Tak jak w temacie - ldgkdfnhgvndfhvjdhf
Pamiętacie Boston? Wiecie, że siedzi już prawie 2 tygodnie na moim profilu i mi go blokuje, nie odzywając się? Po 10 dniach czekania, napisałam im w nd maila, że widzę, że są zainteresowani moją aplikacją blablabla, że jeśli mają jakieś pytania, to chętnie odpowiem. I dodałam, że chce też ich poinformować, że zmienia się moja data wylotu z sierpnia (bo chcieli w sierpniu) na wrzesień/październik. Myślałam, że odpiszą. Albo po przeczytaniu o zmianie daty wylotu chociaż zejdą z profilu bez słowa. A oni do tej pory nawet nie odpisali, a na profilu jak wisieli, tak wiszą. kjdfnbkjdnfbgkj Więc zaraz piszę do biura o usunięcie tej rodziny. Z łezką w oku, bo Boston....no ale nawet nie wiem, jaka rodzina, więc nie ma co załować:)
A teraz odnośnie zmiany daty wylotu - postanowiłam też, że zmieniam datę wylotu na końcówkę września/początek października :) (poprzednio miałam siepień-wrzesień). Więc jak któraś chce wtedy lecieć, to mam wielką nadzieję, że nam się wszystkim uda:)
Poza tym sprawa numer 3 - w ten weekend jadę na interview do Pzn i otwieram też konto w APiA, bo z tego co widzę, w CC nie jest za ciekawy fakt, że na profilu może tylko jedna rodzina siedzieć i od dwóch tygodni jestem już niezauważalna dla innych rodzinek <chlip chlip> . a w APiA podobno można 3:)
Jakby któraś au pairka była zainteresowana kawką w Pzn w weekend, to chętnie się spotkam:)
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą match. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą match. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 17 kwietnia 2012
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Match nr 2 i...3?;)
Napisałam całego posta i go niechcący usunęłam. Mądrze.
No więc tak. Zacznę jeszcze raz od poprzedniej rodziny z Bostonu. Otóż doczytałam w ich aplikacji, że mają wolne weekendy, więc czekałam na telefon. (Nosiłam go ze sobą wszędzie, nawet jak szłam pod prysznic, to czuwał w łazience;-) ) No ale się nie doczekałam. Dziś rano weszłam na profil, a ich już nie było.
Trochę się zestresowałam, że będę miała problem ze znalezieniem HF i szybko wypełniłam aplikację do APiA:D Jeszcze tylko brakuje mi referencji;-)
No ale wracając do matchowania. Po południu trochę pojadłam (Boże wybacz okreslenie "trochę" ..... ), obejrzałam Bones (polecam! ale bardziej Dextera:) ) i sprawdziłam pocztę. "You have a match!". Ucieszyłam się niezmiernie, że tak szybko to się potoczyło;-) Czytam ich aplikację. Rodzinka 50 minut od Philadelphii (szkoda tylko, że aż 50minut). 3 dzieci (szkoda, że nie 2;p) - 2 dziewczynki (9 i 13yrs) i 1 chłopiec (15 xD).
Google maps prędko poszło w ruch, co by się dowiedzieć, jak długo pojadę do NY i D.C.
Ogólnie familia wydawała się całkiem sympatyczna.
No ale...
Teraz uwaga...
Po niecałych dwóch godzinach od tego maila sprawdzam znów pocztę, patrzę, a tam kolejna wiadomość zatytułowaną "You have a match!"
Myślę sobie "wtf?" przecież nie można mieć dwóch at the same time....
Zaglądam na profil, a tam Filadelfia zniknęła... a na jej miejscu pojawił się....ten sam Boston again :O
I teraz tak sobie myślę, że to dziwne. Filadelfia ledwo wchodzi na mój profil i już jej nie ma. I w tym samym czasie pojawia się Boston znów. Czy oni tylko czekali, aż mój room się zwolni, czy napisali do CC, że chcą znów przejrzeć moją aplikację i CC wywaliło biedną Filadelfię? No nie wiem:-) Ale jak widać walczą o mnie dzielnie. hahaha. Żartuję. Bo na razie kontaktu nie miałam z żadną rodziną:P Tylko same matche:)
Zobaczymy. Daje czas Bostonowi do środy:P
Ale na razie jestem zadowolona. W 5 dni 3(2;p) matche, więc chyba nie jest źle. ;-)
Więc zdecydowałam, że na razie rezygnuję z tej aplikacji w APiA:P Muszę zająć się ogromem nauki, który mnie czeka w nabliższych dniach. No i dokończyć pracę licencjacką;-)
A Wam jak idą matche?;-) Albo przygotowania do wyjazdu (te, które już mają HF)?
Pozdrawiam!;-)
No więc tak. Zacznę jeszcze raz od poprzedniej rodziny z Bostonu. Otóż doczytałam w ich aplikacji, że mają wolne weekendy, więc czekałam na telefon. (Nosiłam go ze sobą wszędzie, nawet jak szłam pod prysznic, to czuwał w łazience;-) ) No ale się nie doczekałam. Dziś rano weszłam na profil, a ich już nie było.
Trochę się zestresowałam, że będę miała problem ze znalezieniem HF i szybko wypełniłam aplikację do APiA:D Jeszcze tylko brakuje mi referencji;-)
No ale wracając do matchowania. Po południu trochę pojadłam (Boże wybacz okreslenie "trochę" ..... ), obejrzałam Bones (polecam! ale bardziej Dextera:) ) i sprawdziłam pocztę. "You have a match!". Ucieszyłam się niezmiernie, że tak szybko to się potoczyło;-) Czytam ich aplikację. Rodzinka 50 minut od Philadelphii (szkoda tylko, że aż 50minut). 3 dzieci (szkoda, że nie 2;p) - 2 dziewczynki (9 i 13yrs) i 1 chłopiec (15 xD).
Google maps prędko poszło w ruch, co by się dowiedzieć, jak długo pojadę do NY i D.C.
Ogólnie familia wydawała się całkiem sympatyczna.
No ale...
Teraz uwaga...
Po niecałych dwóch godzinach od tego maila sprawdzam znów pocztę, patrzę, a tam kolejna wiadomość zatytułowaną "You have a match!"
Myślę sobie "wtf?" przecież nie można mieć dwóch at the same time....
Zaglądam na profil, a tam Filadelfia zniknęła... a na jej miejscu pojawił się....ten sam Boston again :O
I teraz tak sobie myślę, że to dziwne. Filadelfia ledwo wchodzi na mój profil i już jej nie ma. I w tym samym czasie pojawia się Boston znów. Czy oni tylko czekali, aż mój room się zwolni, czy napisali do CC, że chcą znów przejrzeć moją aplikację i CC wywaliło biedną Filadelfię? No nie wiem:-) Ale jak widać walczą o mnie dzielnie. hahaha. Żartuję. Bo na razie kontaktu nie miałam z żadną rodziną:P Tylko same matche:)
Zobaczymy. Daje czas Bostonowi do środy:P
Ale na razie jestem zadowolona. W 5 dni 3(2;p) matche, więc chyba nie jest źle. ;-)
Więc zdecydowałam, że na razie rezygnuję z tej aplikacji w APiA:P Muszę zająć się ogromem nauki, który mnie czeka w nabliższych dniach. No i dokończyć pracę licencjacką;-)
A Wam jak idą matche?;-) Albo przygotowania do wyjazdu (te, które już mają HF)?
Pozdrawiam!;-)
piątek, 6 kwietnia 2012
Pierwszy match:)
Wierzyć mi się nie chce, bo konto mam dopiero niecałe 2 doby, a tu już pierwsza rodzinka się pojawiła!:)
Praktycznie w Bostonie, 2 dziewczynki 7 i 11 lat:)
Co prawda jeszcze nie napisali i nie wiadomo, czy w ogóle to zrobią, bo pojawili się u mnie około 15 minut temu:p
Ale i tak napędziło mnie to pozytywna energią, że tak szybko ktoś się zainteresował;-)
Bo ostatnio trochę się tą całą przeprowadzką do USA zaczynam denerwować:)
Praktycznie w Bostonie, 2 dziewczynki 7 i 11 lat:)
Co prawda jeszcze nie napisali i nie wiadomo, czy w ogóle to zrobią, bo pojawili się u mnie około 15 minut temu:p
Ale i tak napędziło mnie to pozytywna energią, że tak szybko ktoś się zainteresował;-)
Bo ostatnio trochę się tą całą przeprowadzką do USA zaczynam denerwować:)
czwartek, 5 kwietnia 2012
Room
No i jest. Room otwarty.
Wczoraj wyjątkowo poszłam spać przed 23. Jest to dla mnie pora niesłychanie wczesna i raczej nie zdarza mi się o tej porze spać. Oczywiście przed zaśnięciem sprawdziłam kilkakrotnie maila, ale oprócz spamu nic tam nie znalazłam.
Przez całą noc śniłam o wyjeździe :D
a raczej o szukaniu rodziny...;-)
budzę się dzisiaj, sprawdzam pocztę...a tam wiadomość, którą otrzymałam wczoraj o godz 23.13. Napisali, że moje konto zostało otwarte i matching team rozpoczyna wielkie polowanie na rodzinkę^^
więc teraz pozostało mi chyba już tylko czekanie;-)
a Wy długo czekałyście na swój pierwszy match? ;-)
edit:
zerknęłam teraz na swój post i zauważyłam, nie wiem z jakiej racji, że godzina opublikowania to 14:14.
a ja opublikowałam go pół godzinki temu, o 23:14.
sprawdzam ustawienia, a tam: Strefa czasowa: Pacific Daylight Time
Może to znak;-)
że niedługo będę publikowac posty z zachodniego wybrzeża;-)
Lokalizacja:
Kalisz, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)
