piątek, 6 kwietnia 2012

Pierwszy match:)

Wierzyć mi się nie chce, bo konto mam dopiero niecałe 2 doby, a tu już pierwsza rodzinka się pojawiła!:)
Praktycznie w Bostonie, 2 dziewczynki 7 i 11 lat:)
Co prawda jeszcze nie napisali i nie wiadomo, czy w ogóle to zrobią, bo pojawili się u mnie około 15 minut temu:p
Ale i tak napędziło mnie to pozytywna energią, że tak szybko ktoś się zainteresował;-)
Bo ostatnio trochę się tą całą przeprowadzką do USA zaczynam denerwować:)

7 komentarzy:

kasixu pisze...

o, widzisz jak fajnie! Pamiętaj tylko żeby zachować zimną krew. Ja bardzo się podekscytowałam pierwszym matchem, myślę, że za bardzo. Powodzenia!

Natalia pisze...

O no proszę! To super, ważne że cos juz ruszyło!

Tenzi pisze...

To super, że tak szybko pierwszy match :)) ja od dzisiaj również będę oczekiwać swojego pierwszego:)) Powodzonka:)

Agnieszka pisze...

Świetnie że tak szybko. Widać nie zawsze trzeba czekać nie wiadomo ile na pierwszy match :) powodzenia z rodzinką

Tenzi pisze...

dzięki za ustawienie mnie do pionu hehe :D tak to już mam, że jak na czymś mi strasznie zależy to od razu panika. Ale racja, na pewno zrozumieją, że źle zinterpretowałam etc. Ja planuję wyjechać 23.07 a Ty jak tam?:))

kolorowelove pisze...

Oby się odezwali :) Kto wie, może pierwszy match będzie TYM matchem?


Ale to właśnie chłopiec, haha.

kolorowelove pisze...

Nie, max 2 miesiące, USA mnie woooołaaaa. Podobnie jak matura za 24 dni, ale to już inny głos, nie tak pociągający.

Jeśli wszystko dobre pójdzie to chyba ich wezmę... Nie rzucę się na głęboką wodę w USA.

Właśnie, spotkać się musimy, ktoś mi będzie musiał alko kupić hahahahahhahahahhaha.