poniedziałek, 18 marca 2013

King of Prussia / 16.02.13


Po pierwszym tygodniu pracy miałam cały wolny weekend. Nie wiedziałam, co by tutaj porobić, nie znałam jeszcze w ogóle okolic, ludzi. HM zaproponowała mi, abym wybrała się z nią i z K. do wielkiego centrum handlowego. Z chęcią przyjęłam propozycję. Następnego dnia między 11-12 wyruszyliśmy. Galeria ta znajduje się około 35 minut jazdy od naszego domu. Jest to jedno z największych centrów handlowych w okolicy. I faktycznie - ogromny parking, ogromny budynek (a raczej dwa). Po wejściu do środka umówiłyśmy się, że za 2h spotykamy się w wyznaczonym miejscu. Nie miałam zbyt wiele rzeczy do kupienia, więc głównie spacerowałam, zaglądałam po kolei do większości sklepów, które wydawały mi się ciekawe.
Porobiłam oczywiście trochę zdjęć, które nie są jakoś wyjątkowo ciekawe.













Galeria sama w sobie jest bardzo nowoczesna i baaardzo duża. Nie zdążyłam nawet połowy obejść, kiedy minęły już te 2h. Poszłam w umówione miejsce i ustaliłyśmy z K. że jeszcze jedną godzinkę pochodzimy. Obeszłam więc jeszcze trochę, jednak do wspomnianego drugiego budynku nie zdążyłam już wejść.

Kupiłam sobie 2 pary spodni dresowych oraz trochę potrzebnych kosmetyków oraz słodyczy;-)
Dresów nie zabrałam z domu, a tutaj są mi bardzo potrzebne, ponieważ po domu zawsze chodzę w dresach;-) Poza tym w Ameryce każdy chodzi w dresach wszędzie...Ja akurat poza domem głównie noszę dżinsy;-)




Po pewnym czasie zgłodniałam i byłam zmęczona. Zaczęłam więc rozglądać się za czymś smacznym oraz za kawą.

Te rzeczy wyglądały smacznie, zwłaszcza babeczki. Jednak cupcakes do tanich nie należały, około 4$ za sztukę! Zdecydowałam się więc na kawę i 2 donuty w Dunkin Donuts, które były przeeepyszne.

Brak komentarzy: